Komisja Europejska czeka na ostateczny głos w sprawie porozumienia z państwami Mercosuru. Od grudnia najbardziej nieprzekonaną jest premier Włoch Giorgia Meloni, która zablokowała podpisanie umowy. Głos Włoch może być kluczowy dla przyjęcia lub odrzucenia porozumienia z Mercosurem. Zablokowanie wejścia w życie tego dokumentu wymaga zbudowania mniejszości co najmniej czterech państw członkowskich, stanowiących co najmniej 35 proc. ludności UE.
Wychodząc naprzeciw krajom sceptycznym wobec porozumienia z Mercosurem, Komisja Europejska obiecała w minionym tygodniu, że w następnej perspektywie budżetowej, od 2028 r., rolnicy uzyskają szybszy dostęp do kwoty wynoszącej 45 mld euro. Zapowiedziała też, że 10 proc. wszystkich środków wydatkowanych w ramach krajowych i regionalnych planów będzie skierowane na inwestycje na obszarach wiejskich.
Dodatkowo, po naradzie ministrów rolnictwa w środę w Brukseli, KE zaproponowała tymczasowe zawieszenie unijnych ceł na niektóre nawozy, aby obniżyć ich ceny i wspomóc rolników.
Polska wśród nieprzekonanych
Nie przekonało to Polski, Francji, Irlandii i Węgier, które zapowiedziały, że pomimo tych ustępstw będą głosować przeciwko umowie. Francuski prezydent Emmanuel Macron poinformował w czwartek, że jego kraj nie poprze porozumienia. Macron wyjaśnił, że we Francji nie ma zgody na tę umowę, co pokazały debaty w parlamencie.
La France a décidé de voter contre la signature de l’accord entre l’Union européenne et les pays du Mercosur.
— Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) January 8, 2026
Nacisk na francuskie władze wywierali w czwartek rolnicy, którzy w proteście przeciwko porozumieniu z Mercosurem wjechali traktorami do centrum Paryża. Francja próbowała też na własną rękę odpowiedzieć na niezadowolenie, jakie budzi umowa, wprowadzając zakaz importu produktów, przy których ochronie zastosowano pięć pestycydów zabronionych w UE. Decyzja ta uderzy w producentów owoców i warzyw z Mercosuru.
Jeśli Francja rzeczywiście zagłosuje w piątek przeciwko umowie, będzie to oznaczać, że porozumienie z Mercosurem wejdzie w życie przy sprzeciwie największego producenta rolnego w UE.
W piątek protestować będą także rolnicy w Warszawie.
To budzi największe obawy
Niepokój rolników w UE budzi zwiększenie dostępności rynków unijnych dla producentów niektórych towarów wrażliwych z państw Ameryki Południowej. Na liście są wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol.
Na dzień przed głosowaniem rzecznik KE Olof Gill podkreślał, że w ciągu minionego roku wypracowano bezprecedensowe zabezpieczenia dla rolników w sytuacji, w której napływ towarów z Mercosuru wywoła zaburzenia na unijnych rynkach.
Chodzi o klauzule bezpieczeństwa, które są elementem każdej umowy handlowej, ale w przypadku porozumienia z Mercosurem zostały dodatkowo wzmocnione w osobnym rozporządzeniu. Będzie ono głosowane w piątek przez ambasadorów w pierwszej kolejności - poprzedzając decyzję o zatwierdzeniu całej umowy.
- Interesy rolnictwa UE są na pierwszym planie w każdych negocjacjach handlowych, które prowadzimy - zapewnił rzecznik KE. - Oznacza to, że dokładamy wszelkich starań, aby uzyskać jak najlepszy dostęp do rynku dla naszego wiodącego na świecie eksportu produktów rolno-spożywczych. I udało nam się to osiągnąć, generując nadwyżkę w handlu rolnym w wysokości 60 mld euro rocznie - zaznaczył Gill.
Zielone światło ze strony państw członkowskich dla umowy z Mercosurem sprawi, że szefowa KE będzie mogła udać się w odłożoną podróż do Ameryki Południowej, by ostatecznie podpisać porozumienie. Dojdzie do tego w Paragwaju, który sprawuje obecnie prezydencję w tym bloku państw Ameryki Południowej.