Służby białoruskie wciąż organizują prowokacje przeciwko żołnierzom i funkcjonariuszom chroniącym granice RP. Do poważnych zdarzeń doszło na odcinku w Narewce, gdzie Białorusini rzucali petardy hukowe.
Wszystko wskazuje na to, że migranci do magazynów trafili tylko po to, by się ogrzać, zregenerować siły i następnie wrócić na granicę z Polską, by próbować się przez nią siłowo przedrzeć. Nie ma to nic wspólnego z ich przygotowaniem do powrotu do ich kraju pochodzenia.
Rzecznik ministra koordynatora podał, że reżim Aleksandra Łukaszenki jest wciąż zainteresowany destabilizowaniem Polski. „Jednocześnie prowadzona jest gra na uśpienie czujności tych, którzy chronią polską granicę” – zaznaczył.
W magazynach, które służby białoruskie wykorzystują do grupowania cudzoziemców, migranci zorganizowali protest. Nie chcą wracać do swoich krajów, chcą czekać na możliwość przedarcia się do UE. 1/4 pic.twitter.com/Q4AQU4NrTu
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) December 6, 2021
W magazynach, które służby białoruskie wykorzystują do grupowania cudzoziemców, migranci zorganizowali protest. Nie chcą wracać do swoich krajów, chcą czekać na możliwość przedarcia się do Unii Europejskiej
– podał na Twitterze Stanisław Żaryn.
Na nagraniu udostępnionym przez Żaryna widzimy migrantów. W czasie protestu cudzoziemcy krzyczeli: „nie chcemy do domu, chcemy do Europy”. W akcji filmowanej na potrzeby propagandowe brały udział również także dzieci – zaznaczył.
Na nagraniu widać, że migranci są wyraźnie rozbawieni całą sytuacją.
Od wielu dni służby białoruskie rozpuszczają plotki wśród cudzoziemców, które mają na celu zachęcanie ich do atakowania granicy RP i prób przedarcia się na Zachód
– dodał.