BBC podaje, że Johnson zrezygnuje z szefostwa partii, ale pozostanie premierem rządu do jesieni. Decyzję ma ogłosić dziś w późniejszych godzinach.
Według stacji Sky News, Johnson rozmawiał z Grahamem Bradym, przewodniczącym wpływowego Komitetu 1922, który skupia posłów niepełniących stanowisk rządowych i poinformował go o tym, że zrezygnuje, aby nowy lider Partii Konserwatywnej mógł zostać wybrany przed zaplanowaną na październik doroczną konferencją rządzącego krajem ugrupowania.
Tymczasem w czwartek rano rezygnację złożył minister ds. Irlandii Północnej Brandon Lewis. Jest on czwartym ministrem ze ścisłego gabinetu Johnsona, który zrezygnował w ciągu ostatnich dwóch dni, a dodatkowo jeden - minister ds. wyrównywania szans, budownictwa i społeczności lokalnych Michael Gove - został w środę wieczorem zdymisjonowany przez premiera.
W dalszym ciągu nie ustaje fala rezygnacji posłów, którzy zajmują niższe stanowiska rządowe - wiceministrów i parlamentarnych podsekretarzy stanu. Wraz ze wspomnianymi już czterema ministrami, liczba złożonych rezygnacji od późnego popołudnia we wtorek sięga obecnie 53. Rozpoczęli ją ministrowie zdrowia Sajid Javid i finansów Rishi Sunak.
Fala rezygnacji rozpoczęła się po tym, jak Downing Street przyznało, że Johnson od 2019 roku wiedział o zarzutach wobec posła Chrisa Pinchera, dotyczących jego niewłaściwego zachowania seksualnego, a mimo to powołał go w lutym tego roku na stanowisko zastępcy whipa, czyli osoby pilnującej dyscypliny w klubie poselskim.