USA uderzyły w Iranie
Stany Zjednoczone przeprowadziły w nocy z soboty na niedzielę intensywne naloty na strategiczne obiekty nuklearne Iranu, co znacznie zaostrzyło sytuację na Bliskim Wschodzie. Prezydent Donald Trump potwierdził, że ataki były wymierzone w trzy kluczowe miejsca związane z irańskim programem atomowym: Fordo, Natanz i Isfahan.
Wydarzenia na Bliskim Wschodzie skomentował na antenie TV Republika Antoni Macierewicz, poseł PiS, były minister obrony narodowej.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
"Skutek działania jest najważniejszy, który sprawi, że dalsza agresja ze strony Iranu zostanie zablokowana. To jest istota rzeczy. Nie ma wątpliwości, że do tego właśnie od początku zmierzał Izrael"
– powiedział.
Pytany, jak rozwinie się ten konflikt, odparł: "To zależy od tego, jak zareaguje Rosja. Czy będzie dążyła do tego, żeby kwestionować agresją działanie Stanów Zjednoczonych i prowadzić do zwiększania konfliktu światowego, czy też dojdzie do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi i zawarcia układu pokojowego światowego. To jest istota rzeczy".4
"Jesteśmy w sytuacji konfliktu światowego i on rozstrzygnie nie tylko o sytuacji azjatyckiej, ale także o europejskiej. Trzeba jasno powiedzieć sobie, że z tego punktu widzenia dla USA sprawa Polski jest absolutnie kluczowa, bo to Polska jest tym krajem, który decyduje o zablokowaniu układu rosyjsko-niemieckiego i akceptacji obecności USA w Europie"
– podkreślił.
Wskazał także, że "nie ma wątpliwości, że od początku swojego działania pan prezydent Trump miał świadomość, że jego działanie na wschodzie wymaga akceptacji i wzmacniania Polski".
"Dlatego od samego początku deklarował fort Trump, czyli stworzenie trwałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce tak długo, jak one w Polsce są potrzebne. One gwarantują siłę Polski, jeżeli będziemy mogli budować niepodległe państwo polskie"
– przypomniał.