Ukraińskie media poinformowały, że dzisiaj po południu niemal we wszystkich regionach kraju zawyły alarmy przeciwlotnicze, a w kilku miejscach słyszane były eksplozje. Tak też było w graniczącym z Polską obwodzie lwowskim.
Jak podał w serwisie Telegram Maksym Kozicki, szef lwowskiej obwodowej administracji wojskowej, w wyniku ataku rakietowego doszło do wybuchu na terenie rejonu czerwonogrodzkiego.
Poinformował, że na miejsce eksplozji jadą służby.
The Russian missile hit Chervonohrad district area of Lviv region – official pic.twitter.com/gTRlmwOPCg
— Oleh Novikov 🇺🇦 (@olehbatkovych) August 2, 2022
W sieci pojawiły się nagrania z obwodu lwowskiego, przedstawiające chmurę ciemnego dymu.
Mer Lwowa, Andrij Sadowy, podał na Twitterze, że w samym Lwowie nie doszło do żadnego wybuchu.
⚡️Explosions in Chervonohrad district of Lviv region.
— Андрій Садовий (@AndriySadovyi) August 2, 2022
Details are being clarified.
No explosions in Lviv.
W zamieszczonym przed 20.00 na Telegramie nagraniu, Kozicki stwierdził, że doszło do dwóch eksplozji na terenie obiektu wojskowego w rejonie czerwonogrodzkim. W obwodzie lwowskim nie odnotowano ofiar tego ataku.
Ukraińskie Siły Powietrzne przekazały, że uszkodzony w ataku przy granicy z Polską został przeciwlotniczy system rakietowy.
Dowództwo lotnicze podało również, że Rosjanie wystrzelili łącznie 8 rakiet Ch-555 z rejonu Morza Kaspijskiego. Użyto w tym celu bombowców Tu-160. Siedem z ośmiu pocisków zostało zestrzelonych przez ukraińską obronę przeciwlotniczą i lotnictwo - w tym dwa nad obwodem winnickim, a cztery nad mikołajowskim.
Polskie MSZ potępiło atak na rejon czerwonogrodzki.
- Nie mamy żadnej informacji o tym, żeby w tym ataku został poszkodowany jakikolwiek obywatel Polski, ani w żadnym innym ataku na terytorium Ukrainy, który miał miejsce dzisiaj. To jest dobra wiadomość. Oczywiście potępiamy ze wszystkich sił ten atak, podobnie jak wszystkie inne ataki na Ukrainę, jakie miały dziś miejsce, bo atakowano też między innymi Winnicę
- powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Łukasz Jasina, rzecznik ministerstwa dyplomacji.
Dodał, że strona polska nie ma informacji, by atak był związany z obecnością na Ukrainie szefa MSZ, Zbigniewa Raua.