Wywiad z Titowem publikuje rządowa "Rossijska Gazieta".
"Nie można nie wykorzystać historycznej szansy na usunięcie zwałów z przeszłości i zbudowanie skierowanych w przyszłość stosunków, godnych dwóch wielkich narodów" – mówi zastępca szefa dyplomacji Rosji.
Nawiązując do poniedziałkowego spotkania Miedwiediewa i Komorowskiego w Smoleńsku, Titow zauważa, że "w ostatnim czasie dialog między dwoma państwami na szczeblu głów państw nabrał bardzo intensywnego charakteru". "Tylko w ubiegłym roku prezydenci naszych krajów spotkali się trzy razy" – podkreślił rosyjski polityk.
W ocenie wiceszefa MSZ Rosji, "kontakty te sprzyjały kształtowaniu pozytywnej atmosfery w relacjach rosyjsko-polskich i napełnieniu ich konstruktywną treścią w praktycznych sferach współpracy" - zaznaczył.
Według rosyjskiego polityka, ważną oznaką polsko-rosyjskiego zbliżenia był udział szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa w corocznej naradzie polskich ambasadorów. Spotkanie takie odbyło się we wrześniu 2010 r. z inicjatywy ministra spraw zewnętrznych Polski Radosława Sikorskiego. „Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie to wyobrazić”, - skwitował Titow.
Titow poinformował, że 11 kwietnia Miedwiediew i Komorowski będą rozmawiać m.in. o osiągnięciu wzajemnego zrozumienia w sprawie trudnych momentów wspólnej historii.
W opinii Titowa, wśród owych można wymienić sprawę jeńców wojny radziecko-polskiej z 1920 roku, nazywaną niekiedy "anty-Katyniem". Przypomnijmy, iż tragiczny los części czerwonoarmistów, którzy dostali się wtedy do niewoli, wykorzystywany jest niekiedy w Moskwie do usprawiedliwienia mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku.
Śledztwo smoleńskie
Pytany o śledztwo w sprawie katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem, dyplomata oznajmił, że Komitet Śledczy FR utrzymuje ścisłe kontakty z polskimi organami śledczymi. "Stronie polskiej przekazano już kilka tysięcy stron materiałów. Z kolei od polskich kolegów strona rosyjska oczekuje dodatkowych informacji, niezbędnych do ustanowienia pełnego i obiektywnego obrazu katastrofy, a także przyczyn, które do niej doprowadziły" - powiedział.
Titow podał też, że planowana jest podróż rosyjskich śledczych do Polski.
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji zauważył także, iż jego kraj wie "o emocjonalnej dyskusji w Polsce po opublikowaniu raportu Komisji Technicznej Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego". "Rozumiemy, jak złożone uczucia odczuwa polskie społeczeństwo, jak trudno jest mu przyjąć wnioski MAK" - oświadczył.
"Jednak dyskutowanie w kategoriach przyjąć lub odrzucić rezultaty pracy międzynarodowej organizacji, którą tak rosyjska, jak i polska strona wybrały do przeprowadzenia niezależnej ekspertyzy, jest niestosowne" - dodał Titow.
Polska ma pomóc Rosji w UE?
Titow podkreślił, że stosunki rosyjsko-polskie są ważne nie tylko w kontekście dwustronnym, ale także ogólnoeuropejskim. "Liczymy na konstruktywny wkład Warszawy w okresie jej zbliżającego się przewodnictwa w UE, na wypracowanie pozytywnych rozwiązań w podstawowych kwestiach porządku dziennego współpracy Rosji z Unią Europejską" - powiedział.