Jednak, rząd w Berlinie w dalszym ciągu odrzuca możliwość udziału niemieckich żołnierzy w akcjach zbrojnych przeciwko siłom libijskiego dyktatora Muammara Kadafiego.
"Der Tagesspiegel" podaje, że warunkiem udziału w operacji humanitarnej byłaby prośba ONZ, a także zgoda niemieckiego parlamentu.
Niemcy wstrzymały się od głosu w sprawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ otwierającej drogę do ustanowienia zakazu lotów nad Libią i zapowiedziały, że Bundeswehra nie weźmie udziału w działaniach zbrojnych przeciwko walczącym z rebeliantami siłom Kadafiego. Z obawy przed uwikłaniem w działania zbrojne także niemieckie okręty nie uczestniczą w operacji NATO na Morzu Śródziemnym, która ma egzekwować przestrzeganie embarga ONZ na eksport broni do Libii.