8 kwietnia 2016 roku na budowie pierwszej białoruskiej elektrowni atomowej doszło do awarii. Ministerstwo odniosło się do zdjęć i informacji jakie podał serwis belsat.eu i wydało komunikat:
Resort zaznaczył, że było to jednostkowe zdarzenie. Pozostałe obiekty, które zostały już komisyjnie odebrane przez zamawiającego mają być w porządku.„Sprawa najprawdopodobniej dotyczy wypadku, do którego doszło na budowie 8 kwietnia 2016 r., gdy podczas wylewania betonu na stropie jednego z pomieszczeń technicznych doszło do częściowego uszkodzenia konstrukcji podtrzymujących szalowanie.”
Kontrolą budowy mają zająć się główni wykonawcy – rosyjska firma NIAEP z Niżnego Nowogrodu, oraz firma „Białoruska AES”.
O awarii powiadomił anonimowo jeden z pracowników przedsiębiorstwa budowlanego z Pińska. Jak mówił, w połowie kwietnia pracownicy budowy mieli wylać za dużo betonu. Wtedy zawalił się fundament budynku, jaki powstawał między dwoma reaktorami. Do opisu miał dołączyć zdjęcia obrazujące zniszczenia.