Jak podaje Baku, straty po stronie ormiańskiej są znaczące – zlikwidowano sześć czołgów i piętnaście jednostek artylerii, a śmierć poniosło około stu żołnierzy. Azerbejdżan miał też odzyskać pełną kontrolę nad kilkoma strategicznymi wzniesieniami i osadami Górskiego Karabachu oraz umocnić swoje pozycje na nowej linii obrony – informuje portal kresy24.pl.
Źródła wojskowe Górskiego Karabachu mówią natomiast o strąceniu azerskiego śmigłowca i zadaniu „wrogowi poważnych strat” w ludziach.
Z kolei ministerstwo obrony Armenii oświadczyło, że „wróg został odparty po tym, jak próbował przekroczyć linie obrony armii Górskiego Karabachu”. Baku utrzymuje, że azerska armia odpowiedziała jedynie na atak Armenii.
Wojna o Górski Karabach – ormiańską enklawę w Azerbejdżanie – między Azerbejdżanem i Armenią jest jednym z najpoważniejszych konfliktów terytorialnych i etnicznych po rozpadzie Związku Sowieckiego. W jej wyniku przesiedlonych zostało około 750 tys. osób. Pochłonęła tysiące ofiar – zginęło sześć tysięcy Ormian i jedenaście tysięcy Azerów.
Od czasu podpisania zawieszenia broni w 1994 roku nieuznawana przez świat, związana z Armenią enklawa, formalnie pozostaje częścią Azerbejdżanu. Azerbejdżan już wielokrotnie zapowiadał przejęcie siłą kontroli nad Górskim Karabachem, a sprzymierzona z Rosją Armenia ostrzegała, że nie pozostanie w tej sytuacji bierna.