Jak wynika z informacji serwisu kresy24.pl miliarder Michaił Prochorow chce stworzyć „centroprawicową, postępową partię dla aktywnych, otwartych ludzi, mieszkańców dużych miast, którzy dbają o przyszłość kraju i potrafią aktywnie działać na jego rzecz”. Prochorow uznał, że ducha jego partii najlepiej będzie oddawała nazwa Platforma Obywatelska. Czyżby rosyjski oligarcha do tego stopnia zachwycił się działaniami ekipy Donalda Tuska w Polsce, że postanowił sprawdzić, jak ten model poradzi sobie w rosyjskich realiach?
Historia Prochorowa jest niezwykle ciekawa. Walczył on nawet z Putinem o urząd prezydenta Rosji. Początków jego politycznej kariery należy jednak szukać w Komsomole i Komunistycznej Partii ZSRS. Później, za rządów Jelcyna Prochorow dorobił się fortuny dzięki koncernowi Norilsk Nickel. Jego relacje z Putinem także nie należą do napiętych. Prochorow został nawet odznaczony Orderem Przyjaźni, a jego przeciwnicy uważają, że wszystkie jego aspiracje polityczne mają swoje źródło na Kremlu.
