Eksperci ds. przestępczości zorganizowanej zwracają uwagę na rosnące zagrożenie ze strony mafii rosyjskiej. Okazuje się, że przekształcenie działalności przestępczej w biznes Rosjanom zajęło jedynie kilka lat, podczas gdy mafia włoska na swoją pozycję pracowała kilkadziesiąt lat. Coraz wyraźniej widać także powiązania pomiędzy światem przestępczym, a władzami na Kremlu.
- Rosji i innych państwach byłego ZSRR zorganizowana przestępczość jest czymś więcej niż wielkim biznesem. Wielki biznes (w Rosji) to zorganizowana przestępczość. Biorąc pod uwagę to, że żaden duży biznes nie może funkcjonować w Rosji bez aprobaty władz, nasuwa się wniosek, że państwo i zorganizowana przestępczość są w Rosji nierozerwalnie powiązane – napisał brytyjski ekspert Euan Grant w artykule na internetowym portalu openDemocracy.
Grant pisze, że rosyjska mafia za pośrednictwem weteranów wojny w Afganistanie ma związki z przemytnikami afgańskiej heroiny, dostarczycielami żywego towaru do zachodniej i południowej Europy, ma powiązania z kompleksem wojskowo-przemysłowym i służbami specjalnymi.
Okazuje się także, że rosyjska mafia stanowi o wiele większe zagrożenie, niż początkowo przypuszczano. Rosyjscy mafiosi, dzięki związkom z placówkami naukowymi i biznesem, mają dostęp do technologicznych nowinek i ekspertyzy finansowej. Co więcej, rosyjski świat przestępczy nadużywa swobody przemieszczania się ludzi na obszarze UE. Okazuje się, że obywatel Rosji mieszkający w Estonii może np. uzyskać prawo stałego pobytu w UE, kupując estońską firmę.
- Rosyjska zorganizowana przestępczość transgraniczna jest zagrożeniem dla narodowego bezpieczeństwa i porządku publicznego. Uporanie się z problemem rosyjskiej przestępczości wymagać będzie ogromnego, zbiorowego wysiłku w dłuższym okresie czasu – ostrzega brytyjski ekspert.

