O zaskakującym pomyśle burmistrza Guben Klausa-Dietera Hübnera pisze „Gazeta Lubuska” i „Die Welt”.
- Mówię w imieniu wielu miast regionu przygranicznego. Liczba kradzieży w minionych miesiącach obciąża działalność miejscowych przedsiębiorców i szkodzi rozwojowi turystyki - powiedział jednej z lokalnych gazet. Ale na przykład burmistrz innego granicznego miasta, Frankfurtu nad Odrą, nie podziela zdania Hübnera. Podobnie jak władze landu Brandenburgii.
Krytycznie do tego pomysłu odnosi się rzecznik policji federalnej Jens Schobranski, który twierdzi, że do przywrócenia kontroli na granicy nie jest już przygotowana kadrowo.
Burmistrz Guben zapewnia równocześnie, że chce rozszerzenia współpracy z Polską, a zwłaszcza z sąsiednim Gubinem.
- Guben i Gubin potrzebują siebie nawzajem. Ale jeśli wzrost kradzieży zagraża rozwojowi turystyki i gospodarki, a obywatele nie czują się już bezpieczni, to trzeba o tym powiedzieć - mówi Hübner.
Burmistrz Gubina Bartłomiej Bartczak jest zaskoczony wypowiedzią swojego niemieckiego kolegi. Odczytuje te wypowiedzi jako element walki politycznej w Niemczech. Hübner należy do tracącej poparcie partii FDP i kokietuje tradycyjnie antypolski elektorat centroprawicowy.
Czesław Fiedorowicz, były prezes Euroregionu Sprewa-Nysa-Bóbr, obecnie radny sejmiku lubuskiego, mówi "Gazecie Lubuskiej": "Burmistrz Guben psuje aurę wokół naszej współpracy i nie jest to jego pierwszy tego rodzaju występ. Choćby przypomnijmy sprawę tzw. nielegalnego mostu, gdy udawał, że dziwi się, że w Polsce też obowiązuje jakieś prawo. FDP przechodzi kryzys i w czasie, gdy w Europie prawica się radykalizuje próbuje pan burmistrz się w to wpisać".