Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Łukaszenka obraża opozycję

- Parszywa nieduża masa, która drepce po placach, ni to muczy, ni to tupie, ni to krzyczy – powiedział prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka o uczestnikach milczących protestów zwoływanych

Autor:

- Parszywa nieduża masa, która drepce po placach, ni to muczy, ni to tupie, ni to krzyczy – powiedział prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka o uczestnikach milczących protestów zwoływanych przez internet w centralnych punktach miast Białorusi.

Prezydent Białorusi oznajmił także - jak podała oficjalna agencja BiełTA - że nie ma zamiaru "targować się z Unią Europejską" o opozycjonistów uwięzionych po wyborach prezydenckich i uważa za zbędne "wymienianie ich na negocjacje".

- Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, ilu zostało osądzonych w sprawie tych zamieszek i znajduje się w miejscach pozbawienia wolności - oświadczył. - Jeśli UE chce ich wziąć do siebie - jutro wypiszemy bilet i wyślemy, bez problemu. Niech zabierają, jeśli oni są takimi opiekunami dla więźniów politycznych. Jutro wsadzimy do jednego wagonu wszystkich, nawet tych, którzy dzisiaj są na wolności i muczą na placach - powiedział białoruski lider.
Łukaszenka nawiązał również do milczących protestów.

- Widzicie, mają swoje czarne środy. Zbierają po 500-600 ludzi i zaczynają prowokować, żeby zrobić obrazek i pokazać na Zachodzie, bo na to im dają pieniądze - mówił Łukaszenka. - Cała ta piąta kolumna dobrze rozumie, że jeszcze trzy miesiące i ludzie zapomną, że wzrosły jakieś ceny i wtedy nie będzie powodów do tupania i muczenia - powiedział Łukaszenka.

W wyniku dotychczasowych pięciu akcji protestu (15, 22, 29 czerwca oraz 3 i 6 lipca) na Białorusi zatrzymano, według szacunków obrońców praw człowieka, około 1730 osób, w tym 980 w Mińsku. Znaczna część zatrzymanych została skazana na kary aresztu lub grzywny.

Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat