Jak podał Komitet Śledczy Obwodu Moskiewskiego urzędnik odpowiedzialny za kontrolę pożarową w Zielonogradzie pod Moskwą wykorzystał swoje stanowisko służbowe, by domagać się łapówki w zamian za ukrycie uchybień.
W trakcie przeprowadzanej kontroli dwóch budynków pracownik ministerstwa wykrył uchybienia i zażądał 35 tys. rubli łapówki, czyli równowartość 3,5 tysiąca złotych.
Następnego dnia został zatrzymany, gdy przyjmował pieniądze. Na oczach policjantów połknął siedem pięciotysięcznych banknotów.