Clinton dodała, że decyzja Kremla uniemożliwia nowemu ugrupowaniu wystawienie własnych list w zbliżających się wyborach do Dumy Państwowej.
- Martwią nas doniesienia o naciskach ze strony władz regionalnych, co ma na celu zastraszanie zwolenników Parnasu, skłaniając ich do rezygnowania z kandydowania lub wycofywania swych podpisów z wymaganych list - głosi oświadczenie szefowej amerykańskiej dyplomacji.
O decyzji resortu sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej poinformowała dzisiaj rzeczniczka Parnasu Jelena Dikun. Wiadomość tę potwierdziła później służba prasowa Ministerstwa Sprawiedliwości FR. Uzasadniając odmowę rejestracji partii, Ministerstwo Sprawiedliwości Rosji oświadczyło, że jej statut zawiera zapisy sprzeczne z ustawą o partiach politycznych i innymi federalnymi aktami prawnymi.
Partię Wolności Narodowej utworzyli w zeszłym roku czterej liderzy opozycji demokratycznej: Michaił Kasjanow, Władimir Miłow, Borys Niemcow i Władimir Ryżkow. Chcieli oni, aby nowa formacja wzięła udział w wyborach parlamentarnych w grudniu bieżącego roku i wystawiła wspólnego kandydata w wyborach prezydenckich w marcu 2012 r.
Partia Wolności Narodowej postawiła sobie za cel obronę praw i swobód obywatelskich. Zapowiedziała, że jej pierwszymi inicjatywami ustawodawczymi będą żądania uwolnienia wszystkich więźniów politycznych i osób skazanych za przestępstwa gospodarcze, a także przywrócenia praw wyborczych Rosjan i zagwarantowania wolności mediów oraz obiektywności sądów.
W marcu nowa formacja zarzuciła Władimirowi Putinowi, że pod jego rządami korupcja w Rosji "przestała być problemem, a stała się systemem". Zarzut ten postawiła w raporcie "Putin. Korupcja". Oceniła w nim, że takiego złodziejstwa i łapówkarstwa, jak przy Putinie, Rosja nie znała w całej swojej historii.
Za Oceanem dostrzegli problem w Rosji, a polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych milczy. Radosław Sikorski woli reklamować węgierskie wino i egipskie plaże. To bezpieczniejszy temat.