W całym kraju trwają wielotysięczne protesty antyrządowe. W kilku regionach odłączono internet, by uniemożliwić umieszczanie w sieci filmów z demonstracji.
Jak poinformował dyrektor Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, Rami Abdel Rahman, w mieście demonstrowało kilkadziesiąt tysięcy ludzi, kiedy siły bezpieczeństwa zaczęły strzelać do manifestantów. Według niego, jest to "największy protest od początku ruchu kontestacji władzy" prezydenta Baszara el-Asada. Demonstracje rozpoczęły się w całym kraju w połowie marca.
- Ponieważ jest wiele osób, które mają ciężkie obrażenia, liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć - powiedział Rahman agencji Reuters.