O swoim zamiarze Chodorkowski poinformował w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji NTV. Zarówno pytania dziennikarzy, jak i odpowiedzi biznesmena zostały przekazane w formie pisemnej. Na wizji odczytał je lektor.
„Odmawiam uznania wyroków sądów, gdyż zostały one zaskarżone. Ale ze swojego prawa do przedterminowego warunkowego zwolnienia na pewno skorzystam” – napisał w oświadczeniu Chodorkowski.
Jeden z jego prawników, Wadim Kljuwgant oznajmił, że były szef Jukosu odbył już ponad połowę kary i ma pełne prawo ubiegać się o przedterminowe warunkowe zwolnienie. Drugi adwokat, Jurij Szmidt wyraził obawę, że składając wniosek Chodorkowski może ściągnąć na siebie represje. Według Szmidta władze mogą zechcieć przeszkodzić biznesmenowi w wyjściu na wolność.
24 maja Moskiewski Sąd Miejski oddalił apelacje Chodorkowskiego i jego wspólnika Płatona Lebiediewa od wyroku sądu I instancji. Chamowniczeski Sąd Rejonowy w Moskwie w grudniu 2010 roku skazał obu przedsiębiorców na 13,5 roku łagru za rzekome przywłaszczenie 218 mln ton ropy naftowej i wypranie uzyskanych w ten sposób pieniędzy. Moskiewski Sąd Miejski złagodził kary wymierzone im przez sąd pierwszej instancji do 13 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że ilość rzekomo zdefraudowanej przez podsądnych ropy była mniejsza o 130 mln ton.