Środki, które mają wejść w życie w ciągu trzech tygodni, oznaczają jedynie kontrole na granicach z Niemcami, ale jednocześnie w portach i na moście nad cieśniną Sund, łączącym Szwecję z Danią.
Idea wzmocnionych kontroli wewnątrz granic Unii Europejskiej, ostatnio broniona przez Francję i Włochy, została podchwycona przez antyimigracyjną i skrajnie prawicową Duńską Partię Ludową (DF) i jej przywódczynię Pię Kjaersgaard w celu walki z nielegalną imigracją i zorganizowaną przestępczością.
- W ostatnich latach mieliśmy do czynienia ze wzrostem przestępczości na granicach i (decyzja o kontrolach została podjęta), żeby pozbyć się tego problemu. Wybudujemy nowe punkty na niemiecko-duńskiej granicy; będziemy stosować nowy sprzęt elektroniczny i identyfikatory tablic rejestracyjnych - tłumaczył minister Frederiksen.
W czwartek na posiedzeniu ministrów spraw wewnętrznych UE w Brukseli mają zostać przedyskutowane propozycje Komisji Europejskiej, które nie wykluczają przywrócenia "w wyjątkowych okolicznościach" czasowych kontroli na wewnętrznych granicach Schengen. Propozycja KE była reakcją na apele Włoch i Francji w związku z falą imigrantów z Afryki Północnej.
Propozycje mogłyby być przyjęte przez przywódców "27" na szczycie 24 czerwca. Na zmiany legislacyjne dotyczące Schengen musiałby się też zgodzić Parlament Europejski, który już zapowiedział sprzeciw w tej sprawie.