Polscy tenisiści rozpoczną w poniedziałek rywalizację w United Cup meczem z Niemcami. Największą uwagę przyciąga powrót na korty Huberta Hurkacza, który po półrocznej przerwie znów zagra o punkty. 28‑letni wrocławianin ostatni raz wystąpił 11 czerwca 2025 roku w s’Hertogenbosch. Później wycofał się z kolejnych turniejów i przeszedł artroskopię kolana. Teraz zapewnia, że jest gotowy.
Duże wyzwanie przed Hurkaczem
Czuję się w pełnił sił, to najważniejsze. Dotarcie do tego etapu zajęło trochę czasu. Bardziej doceniam teraz możliwość rywalizacji. Zwłaszcza po takim czasie powrotu, próbach rozwiązania problemów
– powiedział "Hubi".
Forma Hurkacza pozostaje zagadką, a jego pierwszym rywalem będzie trzeci tenisista świata Alexander Zverev. Mecz zaplanowano na 7:30 czasu polskiego. Dotychczas grali cztery razy – Polak wygrał tylko raz, w półfinale Halle 2024.
W środę Polska zmierzy się z Holandią, a Hurkacz zagra z Tallonem Griekspoorem, z którym ma korzystny bilans 3–2. Dużo łatwiejsze zadania czekają Igę Świątek. Liderka polskiej drużyny zagra z Evą Lys, a później z Suzan Lamens. Świątek podkreśla, że uwielbia atmosferę United Cup: „Turniej drużynowy daje zupełnie inną energię. To naprawdę odświeżające”.
W skład reprezentacji wchodzą także Katarzyna Kawa, Katarzyna Piter, Daniel Michalski i Jan Zieliński. Kapitanem jest Mateusz Terczyński. W tegorocznej edycji United Cup rywalizuje 18 drużyn. Polska gra w Sydney, gdzie odbędzie się również faza finałowa.