Hubert Hurkacz zaliczył dobry powrót na Wimbledon po kontuzji kolana w 2024 roku i pokonał trzech kolejnych rywali w Londynie tracąc tylko seta. Polski tenisista również pojedynek o awans do ćwierćfinału zaczął doskonale. Pierwsza partia należała bezdyskusyjnie do Wrocławianina, również w drugim secie "Hubi" przeważał w decydujących momentach.
Hurkacz musiał skreczować w Wimbledonie
Chociaż tie-break był nerwowy, to górą w nim był Hurkacz, ale później zaczęły się schody. Polak wyraźnie cierpiał na korcie i nie zdołał zakończyć meczu w trzecim secie, który ponownie zakończył się tie-breakiem. Tuż po zakończeniu trzeciego seta.
Hubert Hurkacz ma problemy zdrowotne 🏥
— Polsat Sport (@polsatsport) July 5, 2026
Trwa przerwa medyczna, oby Polak wrócił do gry 🙏 pic.twitter.com/fK7EAGVUmL
Hurkacz położył się na trawie i wezwał fizjoterapeutę, zgłaszając silny ból w dolnej partii pleców, który – jak relacjonują dziennikarze obecni na miejscu – dokucza mu od dłuższego czasu. Przez kilka minut był intensywnie masowany przy ławce zawodniczej. Po krótkiej przerwie Polak wrócił do gry i kontynuował mecz, choć Struff zaczął przejmować inicjatywę.
Niestety to nie był koniec problemów. W czwartym również wyrównanym secie Hurkacz ponownie korzystał z pomocy medycznej przy stanie 5:5, a Struff zdołał skorzystać z sytuacji i doprowadzić do remisu w meczu. W piątym secie Hurkacz nie był już w stanie normalnie serwować, próbował nawet zagrania z dołu i chociaż heroicznie próbował grać, to widać było, że poruszanie się sprawia mu olbrzymią trudność. Polak zrezygnowany przy stanie 2:4 podszedł do siatki i podziękował Struffowi za grę.
Zwycięzca w ćwierćfinale Wimbledonu zmierzy się z lepszym w pojedynku Jannik Sinner - Shintaro Mochizuki.