Małecki przez ponad 200 km jechał w odjeździe, rywalizując m.in. z Radosławem Frątczakiem. W Koszalinie odebrał granatową koszulkę najbardziej aktywnego.
Polski kolarz błyszczy na starcie TdP
To był piękny dzień. Przejeżdżaliśmy przez moje miasto, gdzie przyszło mnóstwo kibiców, moich znajomych, a nawet powstała strefa kibica. Cieszę się, że wygrałem właśnie w Bytowie
- mówił na mecie Małecki.
Jonathan Milan wygrał pierwszy etap 83. Tour de Pologne! 🚴♂️
— TVP SPORT (@sport_tvppl) August 3, 2026
Włoch okazał się najszybszy na sprinterskim finiszu w Koszalinie i zapewnił sobie żółtą koszulkę lidera 🔝 pic.twitter.com/L93VMM7edU
Etap wygrał Jonathan Milan z Lidl-Trek, który zapowiedział walkę o kolejne zwycięstwo na wtorkowym, krótkim i płaskim odcinku.
Etap nie był łatwy, dużo zjazdów i podjazdów. Pozycję na finiszu miałem bardzo dobrą, choć 600 metrów przed metą byłem jeszcze mniej więcej na dziesiątym miejscu. Sprint wyszedł mi perfekcyjnie. Co jutro? Odcinek krótki i płaski, więc pewnie znów finisz z peletonu. Spróbuję powalczyć o kolejne zwycięstwo
- obiecał włoski sprinter.
Trasa prowadziła przez rodzinne strony dyrektora wyścigu Czesława Langa, który podkreślał znakomitą atmosferę i tłumy kibiców w Bytowie, Kołczygłowach i Koszalinie. "W Kołczygłowach było pięknie, ale nie tylko tam. Tłumy ludzi w Bytowie, w Koszalinie. Biało-czerwone flagi. Wspaniale jechał Kamil Małecki, wygrywał premie, a kibice mieli radość. Kolarstwo niesie dużo dobrej energii. To mnie nakręca, żeby organizować wyścig" - powiedział Lang, który organizuje Tour de Pologne od 1993 roku.