Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Fatalne skoki Polaków w Planicy. Stochowi głowa odmówiła posłuszeństwa

Odbywające się w loteryjnych warunkach kwalifikacje w Planicy zamieniły się dla Polaków w sportowy koszmar. Tylko trzech z pięciu Biało‑czerwonych awansowało do konkursu na Letalnicy, a kończący sportową karierę Kamil Stoch zrobił to dopiero z ostatniego miejsca.

Kwalifikacje do piątkowego konkursu Pucharu Świata w lotach narciarskich w Planicy okazały się dla Polaków wyjątkowo trudne. Zawody rozgrywane na Letalnicy odbywały się w skrajnie niesprzyjających warunkach – silny, zmienny wiatr oraz intensywne opady śniegu wielokrotnie wymuszały przerwy, a jury musiało regularnie oczyszczać tory najazdowe. W takich okolicznościach polscy skoczkowie mieli ogromne problemy, a ich wyniki pozostawiły wiele do życzenia.

Stoch kończy w Planicy

Najwięcej uwagi przyciągał start Kamila Stocha, który po raz ostatni w karierze wystąpił w kwalifikacjach do konkursu Pucharu Świata. Trzykrotny mistrz olimpijski już w serii próbnej wypadł słabo, lądując na 179,5 m, co dało mu dopiero 44. miejsce.

To zwiastowało poważne kłopoty z awansem. Dodatkowo tuż przed jego skokiem w kwalifikacjach nastąpiła długa przerwa spowodowana pogarszającymi się warunkami. Gdy wreszcie zapaliło się zielone światło, Stoch uzyskał 190 m i po lądowaniu pokręcił głową z dezaprobatą. Wynik wystarczył jednak, by awansować do konkursu z ostatniego, 40. miejsca.

Walczę do końca, choć głowa dawno już odmówiła posłuszeństwa. Mimo że jestem na skraju wyczerpania mentalnego, to jednak jestem tutaj

- powiedział Stoch przyznając się, że ciężko wytrzymać presję i psychiczne napięcie związane z ostatnim sezonem w Pucharze Świata.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Jednocześnie przyznał, że mimo zmęczenia w Planicy znów poczuł radość z latania, zwłaszcza gdy mgła odsłoniła majestat Letalnicy – jednej z jego ulubionych skoczni, na której wygrywał trzykrotnie.

Kłopoty polskich skoczków

Pozostali Polacy również nie zachwycili. Do konkursu awansowali Piotr Żyła, który zajął 36. miejsce, oraz Aleksander Zniszczoł, sklasyfikowany na 38. pozycji. Dawid Kubacki, mimo że uzyskał 199 m – najwięcej spośród Polaków – zakończył kwalifikacje na 41. miejscu i nie wszedł do konkursu. Odpadł także Klemens Joniak, który po skoku na 181,5 m uplasował się na 48. pozycji.

Kwalifikacje zakończyły się natomiast wielkim sukcesem gospodarzy. Przy potężnym dopingu słoweńskich kibiców wygrał Anže Lanišek, lądując na 211 m. Drugi był Domen Prevc, który oddał najdłuższy skok dnia – 234,5 m. Trzecie miejsce zajął Austriak Stephan Embacher, osiągając 230 m. Prevc, który już wcześniej zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, wciąż walczy z Embacherem o Małą Kryształową Kulę za loty.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej