Biało-czerwoni w Gliwicach odnieśli komplet zwycięstw i awansowali na trzecią pozycję w tabeli VNL 2026, ale kibice z turnieju Ligi Narodów na Śląsku zapamiętają przede wszystkim pierwszego seta meczu z Argentyną. Wynik szokuje 48:50. To najdłuższy set w historii rozgrywek FIVB i najdłuższa partia rozegrana przez reprezentację Polski.
Najdłuższy set reprezentacji Polski
Ten pierwszy set to coś niesamowitego. Nigdy nie grałem w takim secie, a z tego co słyszałem był najdłuższy w całej historii rozgrywek. Naprawdę wyczerpujący, ale myślę, że mógł się kibicom podobać. Partia stała na wysokim poziomie, obie ekipy dużo ryzykowały na zagrywce, kończyły dużo ataków. To była dobra, męska siatkówka
- przyznał rozgrywający Marcin Komenda w rozmowie z Polsatem.
Kolejne partie również były emocjonujące, ale zdecydowanie krótsze. Polscy siatkarze wygrali ostatecznie 3:1 (48:50, 26:24, 25:19, 25:20) i z bilansem 6:2 w Lidze Narodów zbliżyli się do awansu do turnieju finałowego. Wszystko rozstrzygnie się w Chicago, gdzie od 15 do 20 lipca Biało-czerwoni zmierzą się z Bułgarią, Brazylią, Francją i USA.