Przed ostatnim turniejem w Korei, Japonki były bezpośrednim rywalem biało-czerwonych w walce o szóste miejsce, premiowane udziałem w turnieju finałowym. Polki wygrywając 3:1 są na dobrej drodze, by znaleźć się w decydującej w rozgrywce w Nankinie (3-7 lipca). W środę zmierzą się z Dominikaną, a w czwartek z Koreankami i jeśli wygrają oba pojedynki, to bez względu na inne wyniki, zajmą minimum szóste miejsce.
W polskim zespole zabrakło rozgrywającej Joanny Wołosz, która przechodzi rehabilitację po urazie stawu skokowego i całe spotkanie oglądała z ławki rezerwowych. W tej sytuacji Julia Nowicka po raz kolejny musiała kierować drużyną przez całe spotkanie.
Mecz obfitował w długie wymiany
Dazzling display of defensive moves here in #VNLWomen Boryeong ?? !
— Volleyball World (@FIVBVolleyball) 18 czerwca 2019
Does Japan ?? or Poland ?? earn the point?
Watch #VNL ? ?https://t.co/RQp8h4Ny7A#BePartOfTheGame #Volleyball #InGame@JVA_Volleyball @PolskaSiatkowka pic.twitter.com/zFPJNml1zF
Biało-czerwone z Japonkami spotkały się już w tym roku dwukrotnie. W Szwajcarii w turnieju Volley Masters wygrały 3:1 w fazie grupowej i 3:1 w finale. W Boryeong stawka meczu była jednak wyższa i to nieco sparaliżowała poczynania Polek w początkowej fazie, np. Azjatki wygrywały już 8:3. Pierwsza przebudziła się Malwina Smarzek, która przekroczyła granicę 300 punktów w całym cyklu rozgrywek.
Do Smarzek dołączyła Natalia Mędrzyk, dwoma blokami popisała się najniższa w drużynie Nowicka i na tablicy pojawił się remis (13:13). Do końca partii wynik oscylował wokół remisu, ale po udanej akcji Mędrzyk i błędzie Ai Kurogo Polki prowadziły 23:21. W decydującym momencie Smarzek z Kamilą Witkowską skutecznie powstrzymały rywalki blokiem.
To właśnie ten element okazał się atutem polskiego zespołu, który tę rywalizację wygrał 10:4. W drugim secie biało-czerwone wygrywały 18:15, 21:18, ale niewiele brakowało, by Japonki wyrównały stan spotkania. Po udanych serwisach Yurie Nabeyi był remis 21:21 i końcówka seta znów przyniosła sporo emocji. Na boisku pojawiała się Magdalena Stysiak, która w niezwykle ważnej akcji zablokowała rywalkę, a tradycyjnie już odpowiedzialność za ostatnią piłkę wzięła na siebie Smarzek.
Miały się bronić przed spadkiem, a zagrają w turnieju finałowym? Polki zadziwiają
Poland ?? powers past Japan ??, 3-1 (25-23, 25-23, 19-25, 25-22) in #VNLWomen Boryeong ??
— Volleyball World (@FIVBVolleyball) 18 czerwca 2019
More #Results on the #VNL Match Centre: https://t.co/1VHYMOVkGD#BePartOfTheGame #Volleyball@JVA_Volleyball @PolskaSiatkowka pic.twitter.com/FDGARPePLy
Trzecia odsłona tylko do drugiej przerwy technicznej była zacięta. Potem Polki dostały zadyszki, ciężko było powstrzymać ataki rywalek, szczególnie Sariny Kogi, która seryjnie zdobywała punkty. Gdy zrobiło się 21:15 dla Azjatek, Nawrocki najwyraźniej zaczął myśleć już o czwartym secie i zdjął Smarzek z parkietu, pozwalając jej odpocząć.
Im bliżej było rozstrzygnięcia, tym coraz bardziej nerwowo było po obu stronach siatki. Witkowska i Stysiak przy własnych atakach dotknęły taśmy, lecz przy drugiej piłce meczowej Agnieszka Kąkolewska zablokowała atak Yuki Ishii. Polki, które miały się bronić przed spadkiem są już o krok od udziału w Final Six Ligi Narodów.
Polska - Japonia 3:1 (25:23, 25:23, 19:25, 25:22)