Polscy siatkarze wrócili do kraju w środę rano, dzień później niż pierwotnie planowano. Triumfatorzy Ligi Narodów w chińskim Ningbo musieli zmierzyć się z niespodziewanymi komplikacjami logistycznymi — opóźniony lot z Ningbo sprawił, że nie zdążyli na przesiadkę w Pekinie, a samolot do Warszawy odleciał bez nich.
Zwycięzcy VNL są już w Polsce
Kadra spędziła noc w stolicy Chin, a następnie wracała do Polski w kilku grupach: przez Frankfurt, Sztokholm oraz bezpośrednio do Warszawy. W ostatniej grupie znaleźli się m.in. MVP turnieju Tomasz Fornal oraz Kamil Semeniuk.
Z przygodami, ale są! 🏆 Złoci medaliści VNL2026 wrócili do kraju 🔥
— POLSKA SIATKÓWKA (@PolskaSiatkowka) August 5, 2026
Fot. Anna Klepaczko#polskasiatkówka #reprezentacjapolski #TeamPoland #Orlen #Plus #Maczfit #Rexona #4F pic.twitter.com/5J7hvYXMUz
Mimo przygód w podróży nastroje w drużynie były świetne. Siatkarze zgodnie podkreślali, że najbliższe dni poświęcą na odpoczynek i spotkania z bliskimi.
Potrzebny jest balans - trzeba wiedzieć, kiedy jest ciężka praca, a kiedy czas na odpoczynek. Mamy kilka dni, by nie myśleć o siatkówce
- mówił Fornal, dziękując jednocześnie kibicom za wsparcie w Chinach. Podobnie wypowiadali się pozostali kadrowicze, którzy już wkrótce stawią się w Zakopanem na pierwszym etapie przygotowań do wrześniowych mistrzostw Europy.
Przed turniejem Polacy rozegrają Memoriał Wagnera (28–30 sierpnia), mierząc się kolejno ze Słowenią, USA i Francją. 5 września czeka ich jeszcze sparing z Finlandią w Gdańsku, a obronę tytułu mistrzów Europy rozpoczną 10 września meczem z Portugalią.