Turczynki należą do grona zdecydowanych faworytek Eurovolley 2026 i były również wskazywane jako drużyna, która powinna sobie poradzić w piątkowy wieczór z Biało-czerwonymi. Obie drużyny dotychczas nie znalazły sobie równych pokonując w grupie Łotwę, Słowenię, Niemcy oraz Węgry, a spotkanie miało wyłonić zwyciężczynie grupy A, które powinny mieć teoretycznie nieco łatwiejszą ścieżkę w fazie pucharowej.
Polki pokonały mistrzynie Europy
Pierwszy set przebiegał pod dyktando broniących tytułu mistrzyń Europy Turczynek. Polki ugrały raptem 15 punktów, co nie zapowiadało szczęśliwego zakończenia. W drugim secie sytuacja odwróciła się jednak diametralnie. Polki uciszyły halę w Stambule, a spory w tym udział miała rozgrywająca kapitalny mecz Julia Szczurowska.
ZAGRAŁA TO WSPANIALE 🤩
— Polsat Sport (@polsatsport) August 28, 2026
📺 Polsat Sport 1, PS Extra 2, Polsat
📲 Polsat Box Go#EuroVolleyW pic.twitter.com/xVbGUEA7BJ
Trener Stefano Lavarini mądrze rotował składem, a Biało-czerwone poszyły za ciosem w kolejnym secie. Wciąż fantastycznie atakowała Szczurowska, a dzielnie wspierały ją pozostałe Polki z Pauliną Damaskę na czele. Tureccy kibice nie rozumieli, co się dzieje. Ich humory poprawiła kolejna partia, ale tie-break to był już koncert Polek, które od początku wypracowały sobie punktową przewagę i sensacyjnie pokonały mistrzynie Europy na ich terenie.