- Z boku często to inaczej wygląda, ale ja z boiska miałem wrażenie, że w defensywie jesteśmy naprawdę solidni. Z przodu może czasami zabrakło przejścia, szybszego zagrania w pole karne. Gdybyśmy byli bardziej zdeterminowani w ofensywie, pewnie byśmy tą jedną bramkę zdobyli, a potem by się wszystko otworzyło i byłoby łatwiej
– analizował napastnik Chicago Fire, który rozegrał 168. mecz w barwach narodowych.
Bezbramkowy remis przydarzył się biało-czerwonym po raz pierwszy od marca 2024 roku, gdy takim wynikiem zakończyło się spotkanie barażowe z Walią. Ostatnie zwycięstwo „do zera” miało miejsce 12 października 2025, kiedy w eliminacjach mistrzostw świata podopieczni Jana Urbana wygrali 2:0.
- Nie wiem, kiedy ostatnim razem nie straciliśmy bramki. Na pewno można taki pozytyw znaleźć teraz. Zacznijmy od tego, a później to już pójdzie z górki
– dodał z uśmiechem Lewandowski.
W poniedziałek w drugim meczu grupy B4 Polska zmierzy się na wyjeździe ze Szwecją.