Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Rekord za rekordem na igrzyskach i dramat Polaka! Damiana Żurka znów spotkał ten sam los

Damian Żurek nie zdobył upragnionego medalu igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina. Polski panczenista był czwarty na dystansie 500 metrów, podobnie jak kilka dni temu na 1000 m. Zwyciężył Amerykanin Jordan Stolz przed Holendrem Jennigiem de Boo oraz Kanadyjczykiem Laurent Dubreuilem. Każdy z medalistów podczas rywalizacji bił dotychczasowy rekord olimpijski.

Damian Żurek w sobotę mógł sobie powetować start na dłuższym dystansie. W środę podczas biegów na 1000 metrów Polak był niezwykle blisko podium, zajął czwarte miejsce z minimalną stratą (0,07 sekundy) do brązowego medalisty. W Pucharze Świata Żurek udowadniał jednak, że to właśnie "pięćsetka" jest jego koronnym dystansem pokonując w niemieckim Inzell mistrza i rekordzistę olimpijskiego z Mediolanu Amerykanina Jordana Stolza. 

Żurek w formie, ale bez medalu

Na igrzyska przyjechałem w olimpijskiej formie, najwyższej w tym sezonie i chyba w ogóle w całej karierze. Na  start na 500 m patrzę z nadzieją

- mówił panczenista w rozmowie z TVP Sport.

Polak miał biec w przedostatniej parze z Holendrem Sebasem Dinizem. Wcześniej swoje pojedynki przegrali Piotr Michalski i Marek Kania. 

Kanadyjczyk Laurent Dubreuil biegnący w dziesiątej parze poprawił rekord olimpijski z czasem 34,26 i wysoko ustawił poprzeczkę dla oczekujących na start łyżwiarzy. Pokonali go dopiero Stolz walczący w parze z  Holendrem Jennigiem de Boo. Amerykanin został liderem zawodów z wybitnym czasem 33,77. 

26-latek z Tomaszowa Mazowieckiego musiał się zatem zmierzyć nie tylko z Dinizem, ale także z presją bicia rekordu olimpijskiego. Żurek zaczął niezbyt szybko, ale błyskawicznie nabierał prędkości. Walczył szaleńczo, ale znów... miał czwarty czas (34,35) i znalazł się tuż za podium. Kania został sklasyfikowany na ósmej pozycji. Michalski zakończył na 24. miejscu.

Wcześniej Biało-czerwoni podczas igrzysk Mediolan-Cortina 2026 sięgnęli po dwa srebrne medale. Wywalczyli je Kacper Tomasiak na skoczni normalnej oraz Władimir Semirunnij w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10.000 metrów.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane