Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Sport

Tymoteusz Puchacz dostał misję od Boga: "Natchnął mnie Duch Święty"

Tymoteusz Puchacz ma opinię imprezowicza i osoby, której pełno jest internecie oraz mediach społecznościowych. Piłkarz reprezentacji Polski przedstawił jednak w rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport zupełnie inne oblicze. "Bóg jest na pierwszym miejscu i prowadzi mnie całe życie" - powiedział Puchacz.

Tymoteusz Puchacz dostał przed tym sezonem wolną rękę od niemieckiego Holstein Kiel. Spadkowicz z Bundesligi nie widzi go w swoich szeregach i polecił piłkarzowi poszukiwania nowego klubu. Obrońca, który karierę seniorską rozpoczynał w Lechu Poznań miał niedawno ofertę powrotu do "Kolejorza", ale postanowił nadal czekać na propozycję z klubów zagranicznych. Puchacz na razie trenuje indywidualnie i oddaje się innym pasjom, których ma wiele, ale jak przyznał na pierwszym miejscu stawia Boga.

Reklama

Puchacz otwarcie mówi o swojej wierze

Nie czuję się źle w miejscu, w którym jestem. Robię, co mogę, by znaleźć się na szczycie. A to, jak wszystko się potoczy, jest w rękach Pana Boga. Dziś jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, ponieważ Bóg jest na pierwszym miejscu i prowadzi mnie całe życie. A teraz to już w ogóle mam z nim niesamowitą relację

- stwierdził Puchacz, który na liście swoich sukcesów piłkarskich może wymienić 15 meczów w reprezentacji Polski, udział w mistrzostwach Europy i wywalczenie tytułu w lidze tureckiej z Trabzonsporem. "Mam piękną karierę" - ocenia.

26-letni piłkarz otwarcie mówi o swojej wierze, o tym że nosi różaniec - chociaż jak zauważa "te wartości nie są obecnie popularne". Puchacz uważa, że gdyby nie Boże natchnienie, nie grałby zawodowo w piłkę nożną.

Pan Bóg przedstawił mi wizję, że kiedyś będę piłkarzem. Potem natchnął mnie Duch Święty, a futbol stał się moją jedyną zajawką

- powiedział.

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama