Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Szalony mecz Argentyny na mundialu! Sensacja wisiała na włosku [WIDEO]

Lionel Messi po raz drugi na mundialu 2026 nie wykorzystał rzutu karnego, a Argentyna sensacyjnie znalazła się pod dużą presją w meczu z Egiptem. Drużyna z Afryki prowadziła już z obrońcami tytułu 2:0, ale Albicelestes doprowadzili do remisu, a w doliczonym czasie gry przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po szalonym meczu Argentyna wygrała 3:2 i zagra w ćwierćfinale mistrzostw świata.

W spotkaniu 1/8 finału mistrzostwa świata pomiędzy Argentyną i Egiptem nie było trudno wskazać faworyta. Obrońcy tytułu już w poprzedniej rundzie męczyli się jednak z debiutującą na mundialu Republiką Zielonego Przylądka, a afrykański zespół nie miał też ochoty tanio sprzedać skóry.

Messi marnuje jedenastkę, Argentyna w opałach

Egipcjanie sensacyjnie objęli prowadzenie po kwadransie gry, gdy skutecznym strzałem głową popisał się Yasser Ibrahim.

Argentyńczycy nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony rywali, ale wreszcie przyszła 18. minuta i sędzia Francois Letexier wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Leo Messi i... strzelił niezbyt mocno i w zasięgu rąk bramkarza. Mostafa Shobeir popisał się skuteczną paradą i zatrzymał uderzenie Messiego.

Messi zmarnował już jedną "jedenastkę" na tym mundialu. Nie trafił w bramkę z rzutu karnego w meczu grupowym z Austrią, ale później ustrzelił w tym meczu dublet, a Argentyna wygrała 2:0.

Aktualizacja

Argentyna nacierała, ale doskonale i szczęśliwie bronił bramkarz Egiptu. Faworyci po godzinie gry mogli jednak dostać nokautujący cios. Mostafa Ziko podwyższył prowadzenie Egiptu, jednak sędzia przerwał święto afrykańskich kibiców na trybunach. Po analizie VAR gol został anulowany, bowiem Letexier zauważył faul Egipcjanina w początkowej fazie akcji. W 67. minucie francuski arbiter nie miał już nic do powiedzenia. Doskonały kontratak zakończył Ziko i Argentyna jest o włos od odpadnięcia z mistrzostw świata.

Kiedy Argentyna jest w największych kłopotach, to zawsze może liczyć na geniusz Messiego. Tak stało się i tym razem. Najpierw piłkarz uważany za najlepszego na świecie dośrodkował dokładnie na głowę Christiana Romero, a później sam kropnął pod poprzeczkę doprowadzając do remisu 2:2.

Dogrywka wydawała się nieunikniona, ale Argentyńczycy poszli za ciosem. Już w doliczonym czasie gry Enzo Fernandez przepięknie uderzył głową i zapewnił Albicelestes miejsce w ćwierćfinale mundialu.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport