Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Proszą Zlatana o litość. "Jestem treningowym narkomanem" - mówi Ibrahimovic po powrocie do reprezentacji

Poniedziałkowa konferencja prasowa szwedzkiej federacji piłkarskiej została zdominowana sprawą powrotu do reprezentacji Zlatana Ibrahimovica. Napastnik AC Milan przyznał, że pomimo zbliżających się czterdziestych urodzin, jego młodsi koledzy na treningach często proszą go o litość. "Jestem treningowym narkomanem i doprowadzam ich do granic wytrzymałości" - stwierdził Zlatan.

Jestem tutaj nie tylko jako Zlatan, lecz dlatego, że wiem i czuję, że mogę pomóc. Że mogę dać rezultaty ważne dla całego kraju, którego jestem częścią. Z drugiej strony wiem, że jestem tylko kawałkiem łamigłówki i puzzli, którą ułoży nasz selekcjoner Janne Andersson. Z mojej strony obiecałem mu wygrywanie meczów

- powiedział Ibrahimovic.

Reprezentacja Szwecji rozpoczęła w poniedziałek zgrupowanie w Sztokholmie przed meczami eliminacji do mistrzostw świata z Gruzją i Kosowem oraz meczem towarzyskim z Estonią. W tegorocznych mistrzostwach Europy będzie grupowym rywalem Polski.

Na temat swojego wieku Ibrahimovic powiedział, że w Milanie wielu piłkarzy jest od niego młodszych prawie o połowę:

Ja jednak jestem treningowym narkomanem i utrzymuję się w takiej formie, że na treningach doprowadzam swoich kolegów do granic wytrzymałości, aż proszą o litość. Chce pokazać, że to nie wiek, w moim przypadku prawie czterdzieści lat, świadczy o klasie piłkarza, lecz jego forma fizyczna.

Nawiązując do kontrowersji z numerem na koszulce opisywanych szeroko przez szwedzkie media Ibrahimovic powiedział, że zapytał Anderssona o to już podczas spotkania w Mediolanie.

Powiedziałem, że numer koszulki nie ma dla mnie znaczenia, a liczy się tylko jej kolor. Najważniejsze, że wróciłem i będę słuchał hymnu mojego kraju na stadionie narodowym w żółto-niebieskim stroju.

Po przylocie do Sztokholmu i spotkaniu z pozostałymi piłkarzami drużyny Ibrahimovic podkreślił, że otrzymał nieoczekiwany prezent świadczący o ciepłym przyjęciu przez zespół, który bez niego wywalczył awans do ME, a on „tylko przyszedł na gotowe”.

Alexander Isak od razu zaproponował mi oddanie „11”, z której jest tak dumny, a Emil Forsberg swojej „10”. Zaczynam nowy rozdział w reprezentacji. Po tym jak zawsze grałem w niej z „10”, to tym razem będzie to „11”. Ale chęć oddania swoich koszulek to naprawdę wzruszający gest

- powiedział Ibrahimovic.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane