Magdalena Fręch przegrała z Cristiną Bucsą 1:6, 6:4, 4:6 w finale turnieju WTA 500 w meksykańskiej Meridzie.
Finał, rozegrany późno w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego, trwał 2 godziny i 15 minut. Bucsa, brązowa medalistka olimpijska z 2024 roku w deblu, po raz pierwszy triumfowała w turnieju WTA rangi 250 lub wyższej. Dotąd jej największym osiągnięciem w singlu był finał WTA 250 w Hongkongu w 2025 roku.
Magdalena Fręch pokonana w finale
Pierwszy set w Meridzie przebiegał pod pełną kontrolą Hiszpanki. Fręch została czterokrotnie przełamana i popełniła cztery podwójne błędy serwisowe. Druga partia była znacznie lepsza w wykonaniu Polki – szybkie prowadzenie 3:0 i pewne utrzymanie serwisu dały jej zwycięstwo 6:4.
We’re heading to a decider! 🍿@MFrech97 wins the second set 6-4 to take it the distance! #MeridaOpen pic.twitter.com/HkN2cSKPtZ
— wta (@WTA) March 2, 2026
Decydujący set długo należał do Bucsy, która prowadziła 4:1 i 5:2. Fręch pokazała jednak determinację, odrobiła część strat i miała szansę doprowadzić do remisu 5:5. Hiszpanka zachowała jednak zimną krew i zamknęła mecz przy własnym podaniu.
To był niezwykle ciężki finał. Jestem dumna z tego, co osiągnęłam. Dziękuję kibicom w Meridzie za wsparcie
– powiedziała Bucsa.
Awans do finału oznacza, że Fręch przesunie się w rankingu WTA z 57. na 36. miejsce. Bucsa zanotuje jeszcze większy skok – z 63. na 31. pozycję, najwyższą w karierze.