Lech Poznań pokonał w 23. kolejce Ekstraklasy Raków Częstochowa 4:3 w jednym z najbardziej emocjonujących spotkań obecnego sezonu. Mecz na stadionie przy Bułgarskiej przyniósł siedem bramek, dwa rzuty karne i rozstrzygnięcie dopiero w doliczonym czasie gry, gdy Yannick Agnero piętą zdobył zwycięskiego gola dla gospodarzy.
Lech pokonał Raków i dogonił Jagiellonię
Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego prowadzenia Rakowa po rzucie karnym wykorzystanym przez Jonatana Brauta Brunesa. Lech odpowiedział również z jedenastu metrów za sprawą Mikaela Ishaka, lecz goście ponownie wyszli na prowadzenie po trafieniu Jeana Carlosa Silvy. Tuż przed przerwą Luis Palma po znakomitej akcji "Kolejorza" doprowadził do wyrównania, zamykając intensywną pierwszą połowę wynikiem 2:2.
Po zmianie stron Antonio Milić dał Lechowi prowadzenie, jednak Raków nie odpuszczał i Ivi Lopez wyrównał przepięknym strzałem z rzutu wolnego. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w doliczonym czasie gry Agnero efektownym uderzeniem piętą ustalił wynik na 4:3, zapewniając Kolejorzowi komplet punktów.
Zwycięstwo pozwoliło Lechowi zrównać się punktami z liderującą Jagiellonią Białystok, która wcześniej w niedzielę zremisowała 2:2 z Legią Warszawa.