W pierwszej połowie meczu sędzia podyktował rzut karny po przewinieniu, jakiego nawet doświadczeni kibice nie widują na co dzień.
Niezwykły faul i rzut karny w Hiszpanii
W polu karnym napastnik Alavés Toni Martínez próbował dojść do piłki, gdy nagle obrońca gości Duje Ćaleta‑Car złapał go za koszulkę i… naciągnął rywalowi na twarz.
💥 𝐂𝐈𝐔𝐂𝐈𝐔𝐁𝐀𝐁𝐊𝐀! 𝐊𝐔𝐑𝐈𝐎𝐙𝐀𝐋𝐍𝐘 𝐑𝐙𝐔𝐓 𝐊𝐀𝐑𝐍𝐘! 💥
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 5, 2026
🗣️ „Ja czegoś takiego nigdy nie widziałem” - komentował na żywo @miguelsergio27 😲
🎭 Takie rzeczy tylko w Pucharze Króla w Eleven Sports! ⚔️ W derbowym starciu górą Real Sociedad, który melduje się w… pic.twitter.com/WOtcGInKT0
Hiszpańskie media określiły to przewinienie „faulem jak z filmu animowanego”. Komentator Eleven Sports na antenie przyznał, że czegoś takiego jeszcze nie widział. Również Martínez przez chwilę dosłownie nic nie widział, a akcja została przerwana.
Sędzia początkowo nie zareagował, ale po interwencji VAR obejrzał powtórkę i bez wahania wskazał na jedenasty metr. Decyzja była oczywista: obrońca uniemożliwił napastnikowi kontynuowanie akcji w sposób całkowicie niezgodny z przepisami. Ostatecznie jednak gola nie było, bo golkiper gości obronił uderzenie z jedenastu metrów, a Real Sociedad awansował do półfinału Pucharu Króla w którym zmierzy się z FC Barceloną.