„Dałem z siebie wszystko, dla moich klubów i reprezentacji, a dziś odkładam rękawice”
- napisał 41-letni Ochoa w mediach społecznościowych.
W zakończonych w niedzielę mistrzostwach świata w Ameryce Północnej Ochoa wszedł na boisko jako rezerwowy dopiero w końcówce ostatniego meczu fazy grupowej z Czechami (3:0), co było okazją do zgotowania mu przez kibiców gorącej owacji na Stadionie Azteków w stolicy kraju. Meksyk był już wtedy pewny awansu do 1/16 finału.
Ochoa uczestniczył w sześciu mistrzostwach świata, ale na dwóch pierwszych, w 2006 w Niemczech i w 2010 w RPA, pełnił rolę rezerwowego.
W historii mundiali zapisał się po raz pierwszy w 2014 roku w zremisowanym 0:0 meczu z gospodarzem, Brazylią, gdy w spektakularny sposób obronił strzał głową Neymara. W 1/8 finału przeciwko Holandii (1:2) zaliczył równie imponujący występ, ponownie zdobywając nagrodę dla zawodnika meczu.
W 2018 roku w Rosji wyróżnił się w starciu z broniącymi tytułu Niemcami (1:0). Mimo dobrego rozpoczęcia turnieju w Katarze w 2022 roku, kiedy został wybrany zawodnikiem meczu przeciwko Polsce (obronił strzał Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego), wpuścił gola w końcówce spotkania z Arabią Saudyjską, co oznaczało wyeliminowanie Meksyku.
W sumie w mistrzostwach świata rozegrał 12 meczów, o jeden więcej od legendarnego bramkarza Antonio Carbajala, który wystąpił w reprezentacji Meksyku w pięciu mundialach w latach 1950-1966.
Ochoa rozpoczął karierę w 2004 roku w meksykańskim Club America. Był zawodnikiem dziewięciu klubów w siedmiu krajach, a jego ostatnim był cypryjski AEL Limassol.