Skrzyszowska w ostatnich latach regularnie osiągała najwyższą formę w imprezach docelowych. W Birmingham jest rozstawiona w półfinale, który – podobnie jak finał – odbędzie się w sesji wieczornej.
Fajdek i Skrzyszowska pójdą śladem Swobody?
Fajdek jako jedyny z czwórki polskich młociarzy awansował do finału. W eliminacjach najlepszy był Czech Volodymyr Myslyvcuk (79,61 m). Fajdek uzyskał 77,35 m, co dało mu piąte miejsce. Wojciech Nowicki rzucił 74,49 m, Marcin Wrotyński 72,90 m, a Dawid Piłat 70,63 m. W finale wystąpi najlepsza dwunastka.
W pierwszej grupie wyniki były zaskakująco słabe, co trochę rozluźniło atmosferę. Sam zacząłem przeciętnie, ale w drugiej kolejce powalczyłem, a w trzeciej oddałem poprawny rzut. Zero stresu
– powiedział Fajdek.
Pięciokrotny mistrz świata podkreślił, że w finale liczyć się będzie dyspozycja dnia: – Stawka jest wyrównana, więc zdecyduje to, kto lepiej wytrzyma presję. W tym roku rzucałem już ponad 82 metry.
O sensację postara się Dominik Kopeć, który jest w życiowej formie. Najpierw musi jednak przebrnąć półfinał, w którym również jest rozstawiony. We wtorek w eliminacjach wystąpią także skoczkowie wzwyż Mateusz Kołodziejski i Mikołaj Szczęsny oraz tyczkarka Zofia Gaborska.
Po pierwszym dniu mistrzostw, które potrwają do 16 sierpnia, Polska ma jeden medal – srebro Ewy Swobody w biegu na 100 m.