W eliminacjach rzutu młotem najlepszy był Czech Volodymyr Myslyvcuk (79,61). Fajdek uzyskał 77,35 i zajął piąte miejsce, ale awans wywalczył dopiero w trzeciej próbie. Nowicki rzucił 74,49 i był dopiero 13.. Poza finałem znaleźli się także pozostali reprezentanci Polski: Marcin Wrotyński (72,90) i Dawid Piłat (70,63). We wtorkowym finale wystąpi 12 zawodników.
Fajdek, Nowicki i nerwy w eliminacjach
Zacząłem też niezbyt dobrze, w drugiej kolejce już powalczyłem, a w trzeciej udało się oddać poprawny rzut. On nie był świetny, ale poprawny
- ocenił Fajdek.
Podkreślił, że stawka jest wyrównana, a o wszystkim zdecyduje dyspozycja dnia. Zwrócił też uwagę na zmienne warunki w kole: „Momentami śliskie, momentami tępe. Da się to odczuć na nodze”.
🗣️ Wyniki z pierwszej grupy były niespodziewanie słabe. To sprawiło, że się zbyt mocno rozluźniłem. Stąd problemy. Oczekiwania były większe. Zacząłem niezbyt dobrze, ale w trzeciej kolejce udało się oddać poprawny rzut. Zero stresu. W finale będzie zupełnie inny. Tam jest… https://t.co/VjNEjEY9j4 pic.twitter.com/IntkRKSG44 — PZLA (@PZLANews) August 10, 2026
W zupełnie innym nastroju był Nowicki. „Fizycznie jestem przygotowany, ale technika szwankuje. Nie czuję sprzętu. To smutne, ale muszę to przełknąć z pokorą” – powiedział mistrz olimpijski i trzykrotny mistrz Europy, który wraca do rywalizacji po kontuzji.
W innych konkurencjach Polacy również walczą o awanse. Filip Ostrowski pewnie wszedł do półfinału 800 m (1:45.35), podobnie jak Maksymilian Szwed na 400 m (45.53). Kryscina Cimanouska z czasem 11.30 awansowała do półfinału 100 m, a Ewa Swoboda – zwolniona z eliminacji – wystąpi wieczorem w finale. Izabela Smolińska (55.91) pobiegła poniżej 56 sekund i także jest w półfinale 400 m ppł.
W pchnięciu kulą do finału awansowali Konrad Bukowiecki (19,82) i Szymon Mazur (19,76). Najlepszy był broniący tytułu Włoch Leonardo Fabbri (21,29). W rywalizacji kobiet Zuzannie Maślanej zabrakło 90 cm do finału (16,72).