LeBron James dodał do dorobku gości 24 punkty, przy czym 20 uzyskał już w pierwszej połowie. Rui Hachimura wchodząc z ławki uzyskał 23 „oczka”, trafiając dziewięć z 11 rzutów, w tym czterokrotnie za trzy punkty.
Ekipa z Los Angeles na 3-1 poprawiła bilans w ośmiomeczowej sesji wyjazdowej.
Wśród gospodarzy, którzy przegrali po czterech kolejnych zwycięstwach, wyróżnił się Coby White - 23 pkt, a trzy mniej zdobył Ayo Dosunmu.
„Byki” aż 18-krotnie trafiły zza łuku, choć na 49 prób. W każdym z pięciu ostatnich spotkań odnotowały co najmniej 17 „trójek”, ale po raz pierwszy nie dało im to wygranej.
W połowie trzeciej kwarty z 20-punktowej przewagi Lakers po wolnych Nikoli Vucevicia został tylko punkt (81:80), ale „Jeziorowcy” szybko opanowali sytuację i po rzutach Marcusa Smarta, Doncicia i Hachimury odskoczyli na 89:80. Później Słoweniec trafił kolejną "trójką", a w całej kwarcie uzbierał 20 pkt.
Ekipa z Los Angeles z bilansem 28-17 plasuje się na piątej pozycji w Konferencji Wschodniej. Poniedziałkowi rywale (23-23) są na dziewiątym miejscu na Wschodzie. W całej lidze brylują pauzujący tego dnia koszykarze Oklahoma City Thunder. Obrońcy tytułu mają w dorobku 37 zwycięstw w 47 występach w tym sezonie