Michał Góral w sezonie 2016/17 strzelił 24 gole w Centralnej Lidze Juniorów. O tym, że juniorskie granie nijak ma się do prawdziwej piłki, wiele przekonywać nie trzeba. Jednak początek rundy wiosennej w wykonaniu Górala pozwala być optymistą na kolejne miesiące czy lata. Choć jesienią w III lidze 19-latek trafił do siatki tylko raz, to wiosną jest już zupełnie innym zawodnikiem. W ostatnich trzech meczach aż pięciokrotnie wpisał się na listę strzelców, czym zwrócił uwagę obserwatorów.
Jeżeli Góral utrzyma swoją skuteczność, to może być nadzieją na przyszłość warszawskiej Legii, która boryka się z brakiem rasowych snajperów po odejściu duetu Nikolić - Prijović. Obecnie numerem 1 na tej pozycji wydaje się być Jarosław Niezgoda, ale w przypadku jego kontuzji sytuacja nie wygląda już tak ciekawie. Słabiej niż zakładano spisuje się bowiem Eduardo da Silva.
Wychowanek Widzewa Łódź ma teraz szansę, by w III lidze zaznaczyć, iż dorósł do strzelania goli w seniorskich rozgrywkach. Gdy to udowodni, kolejnym przystankiem może być już tylko Ekstraklasa.