Formalnie sekretarza generalnego powołuje zarząd PZPN na wniosek prezesa związku. Po odwołaniu Kręciny obowiązki przejął tymczasowo jego dotychczasowy zastępca Waldemar Baryło.
- Wpłynęło do nas 61 zgłoszeń, także od pana Baryły. Do wtorku zostanie przeprowadzona wstępna selekcja, po której pozostaną tylko kandydaci spełniający wymogi formalne. Tego dnia będzie obradował zarząd, który być może powoła komisję do przesłuchań aplikantów. Zaznaczam, że powołanie komisji to tylko spekulacje, bo to zależy od zarządu. Wiem, że w tych przesłuchaniach będzie chciał uczestniczyć prezes Grzegorz Lato, ponieważ sekretarz generalny to jego prawa ręka. Do tych przesłuchań powinno dojść w przyszłym tygodniu - powiedziała rzeczniczk PZPN Agnieszka Olejkowska.
Członek zarządu PZPN Jacek Masiota uważa, że kwestia wyboru sekretarza generalnego powinna być rozwiązana jak najszybciej.
- Liczyłem, że na najbliższym posiedzeniu zarządu dokonamy już ostatecznego wyboru. To jest druga osoba w federacji, a zważywszy, że zbliża się Euro, powinniśmy to uczynić jak najprędzej - powiedział Masiota, który sceptycznie odnosi się do pomysłu powoływania komisji mającej przeprowadzić ewentualne rozmowy rekrutacyjne z kandydatami.
57-letni Kręcina z PZPN był związany od 1983 r. Początkowo pracował w Wydziale Szkolenia. Później był m.in. dyrektorem ds. marketingu i organizacji imprez. Funkcję sekretarza generalnego pełnił od 1999 r. W październiku 2008 r. startował w wyborach na prezesa związku, które wygrał Lato.
Został odwołany przez zarząd wskutek burzy wokół PZPN wywołanej publikacją nagrań dokonanych przez współpracującego ze związkiem Grzegorza Kulikowskiego. Miały one sugerować, że Lato i Kręcina mogli dopuścić się korupcji przy jednym z przetargów na budowę nowej siedziby. Obaj nie czuli się jednak winni i zapowiedzieli walkę o ochronę dobrego imienia. Kręcina uważał, że cała sprawa jest szantażem ze strony Kulikowskiego.
Nagrania trafiły do minister sportu i turystyki Joanny Muchy, która złożyła do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Taśmy przekazała też do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 8 grudnia prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.