Znamy przyczynę śmierci kilkumiesięcznego dziecka, którego zwłoki znaleziono we wtorek w jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie. Jak poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba, przeprowadzona w środę sekcja zwłok wykazała, że dziecko zmarło z przyczyn naturalnych – w wyniku wady genetycznej mózgu i zatrzymania akcji serca. Głosy i krzyki, które zaalarmowały sąsiadów, nie były wynikiem awantury, lecz paniki i rozpaczy po odkryciu tragedii.
Dziesięcioletni chłopiec trafił w ciężkim stanie do szpitala po tym, jak zjeżdżając na "jabłuszku" w Bytowie uderzył w przejeżdżający samochód. Do wypadku doszło w poniedziałek po południu na Placu Krofeya. Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Gdańska.