Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żurek pozwanym, a do sprawy niespodziewanie dołączyła prokuratura. Prawnicy zdumieni taką sytuacją

"O ile nie można oczekiwać od ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, że nie będzie stroną żadnego postępowania sądowego, o tyle brak rezygnacji z udziału w sprawie jego podwładnych niewątpliwie narusza równość stron toczącego się postępowania i może mieć na celu wywarcie na powódce presji, aby zrezygnowała z roszczenia albo je zmodyfikowała na korzyść pozwanego" - oceniła prok. Iwona Tryfon-Wilkoszewska ze stowarzyszenia "Ad Vocem". To komentarz do ujawnionej przez Niezalezna.pl sytuacji w procesie cywilnym, w którym pozwanym jest Waldemar Żurek.

Jak ujawnił portal Niezalezna.pl, w Sądzie Okręgowym w Tarnowie toczy się postępowanie cywilne, w którym pozwanym jest Waldemar Żurek. Co ciekawe, jego uczestnikiem jest też prokuratura. 

Sprawa zbulwersowała prawników.

 

Szerzej o prywatnym procesie Żurka z udziałem prokuratury przeczytasz TUTAJ

O komentarz poprosiliśmy prokurator Iwonę Tryfon-Wilkoszewska z Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów "Ad Vocem": 

"Sprawa o zapłatę, w której powódką jest była małżonka Waldemara Żurka, a pozwanym Waldemar Żurek - do której udział zgłosiła się prokuratura, jest najlepszym dowodem na to, jak deklaracje władzy wykonawczej rozbiegają się z jej działaniem”.

"Z jednej strony - ogłasza się zapowiedzi zdecydowanego ograniczenia udziału prokuratorów w sprawach cywilnych, z drugiej zaś - do sprawy, w której pozwanym jest prawnik, ówcześnie sędzia i to cywilista - angażuje się oskarżyciela publicznego" - wytknęła.

„Oczywiście można by podnieść, że prokurator w takim postępowaniu nie przyłącza się do żadnej strony i działa jako strażnik praworządności. Nie sposób jednak nie dostrzec, że wtedy, kiedy prokuratura zgłosiła swój udział w sprawie, rządziły w niej już osoby z bezprawnego nadania Donalda Tuska i jego akolitów. Tych samych, którzy popierają działania Waldemara Żurka - podkreśliła.

- O ile nie można oczekiwać od ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, że nie będzie stroną żadnego postępowania sądowego, o tyle brak rezygnacji z udziału w sprawie jego podwładnych niewątpliwie narusza równość stron toczącego się postępowania i może mieć na celu wywarcie na powódce presji, aby zrezygnowała z roszczenia albo je zmodyfikowała na korzyść pozwanego - słyszymy.

I dodała: „nie znam szczegółów z byłego związku małżeńskiego Waldemara Żurka, ale można pokusić się o analogię, gdzie stosowana jest przemoc domowa. Strona znęcająca wmawia ofierze, że jest wszechmocna, ma znajomości, ma pieniądze, że ofierze nikt nie uwierzy”.

- Tutaj odczucie może być takie, że po stronie pozwanego stoi cały aparat państwa. Nie tak powinno to wyglądać. Należy bezwzględnie wyjaśnić, co legło u podstaw przystąpienia prokuratora do tego - wydaje się mało znaczącego - postępowania

- podsumowuje prok. Tryfon-Wilkoszewska.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane