Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Podejrzenia o ograniczanie konkurencji. UOKiK bada współpracę Lidla z przewoźnikami

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeszukał biura Lidla oraz czterech firm przewozowych współpracujących z siecią. UOKiK podejrzewa, że przewoźnicy mogli uzgadniać między sobą brak konkurencji o kierowców, a mechanizm porozumienia miał być wspierany przez sieć handlową. Śledczy analizują zabezpieczony materiał dowodowy. Za udział w zmowie grożą wielomilionowe kary finansowe.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał w komunikacie, że podejrzewane porozumienie mogło polegać na ustaleniu, iż przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla nie będą konkurowali między sobą o pracowników.

„W praktyce mogło oznaczać to, że nie zatrudniali kierowców z firm uczestniczących w podejrzewanej zmowie. Tych ustaleń mogli dokonywać bezpośrednio między sobą lub za pośrednictwem Lidla. Dodatkowo sieć handlowa mogła stworzyć mechanizm, który umożliwiał funkcjonowanie porozumienia. Spółka mogła uniemożliwiać kierowcom, zatrudnionym wcześniej u danego przewoźnika, wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych

- wyjaśnił UOKiK.

Podejrzewane porozumienie - jak dodał - może dotyczyć także zakazu przejmowania przez firmy transportowe swoich podwykonawców, czyli mniejszych firm faktycznie wykonujących przewozy towarów do sieci Lidl na zlecenie spedytorów.

Urząd antymonopolowy podkreślił, że postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Zapowiedział, że jeśli materiał zebrany w trakcie postępowania potwierdzi podejrzenia, prezes UOKiK rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty konkretnym podmiotom. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy, a menadżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi kara do 2 mln zł.

- Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie - są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń. Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy

- poinformował, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Przeszukania prowadzono w biurach Lidla oraz następujących przewoźników: Omega Pilzno w Pilźnie, spółek z grupy Van Group (Van Cargo, Kurier w Łukowie, Podlasie w Łukowie), Firma Transportowo-Spedycyjna Zbigniew Ratajczak w Bogucinie oraz Dar-Pol Dariusz Kulesza w Ochudnie.

- Aktualnie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby komentować szczegóły toczących się postępowań administracyjnych

- poinformowała w oświadczeniu Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska. Wskazała, że sieć od początku swojej obecności na polskim rynku, czyli od 2002 roku, dokłada najdalej idącej staranności, aby działać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. „Na co dzień kierujemy się wartościami takimi jak transparentność, uczciwość oraz dbałość o interesy konsumentów” - napisała przedstawicielka Lidla.

UOKiK przypomniał, że dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy nawet uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze „świadka koronnego” z prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska