Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Żurek poszedł w politykę, ale nie z pustymi kieszeniami. Ile dostał za zaległy urlop? - pozazdrościć

Waldemar Żurek został członkiem rządu Donalda Tuska, a tym samym musiał zrzec się urzędu sędziego. Wprawdzie nie należała mu się żadna odprawa, ale przysługiwał ekwiwalent za zaległy urlop. Ile? Sprawdziliśmy w krakowskim sądzie - kwota jest całkiem spora.

Jak powszechnie wiadomo, Waldemar Żurek, aby zostać ministrem sprawiedliwości prokuratorem generalnym, musiał się zrzec urzędu sędziego. Czyli po prostu odejść z pracy w sądzie. Formalnie stało się to w dniu 24 lipca 2025 r. 

Reklama

Żurek przestał być sędzią, nie będzie już wydawał wyroków, ale dotychczasowy pracodawca miał pewne zobowiązania wobec niego.

Portal Niezalezna.pl wysłał pytania dotyczące tej kwestii. Odpowiedź otrzymaliśmy po równych dwóch tygodniach.

"W dniu zrzeczenia się urzędu 24 lipca 2025 roku Waldemar Żurek był pracownikiem Sądu Okręgowego w Krakowie"

- potwierdził s. Paweł Wicherek, wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie.

Okazało się, że Żurek miał całkiem sporo dni zaległego urlopu. Łącznie - 47 (24 dni za rok 2024, 23 dni za rok 2025). Ponieważ nie będzie mógł ich już wykorzystać, bo poszedł w politykę, to należał mu się - jak każdej innej osobie w podobnej sytuacji - stosowny ekwiwalent.

O jakiej kwocie mowa? Całkiem pokaźnej.

"Waldemar Żurek po zrzeczeniu się urzędu sędziego nie otrzymał odprawy, ani innych świadczeń poza ekwiwalentem za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w wysokości: 76.124,49 złotych brutto"

- poinformował s. Wicherek.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama