Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żurek chce ścigać trzech sędziów i wysyła wniosek do Sądu Najwyższego. Szybka reakcja prawników

Do Sądu Najwyższego trafi wniosek o uchylenie immunitetów sędziom Piotrowi Schabowi, Michałowi Lasocie i Przemysławowi Schabowi, którym prokuratura Dariusza Korneluka zarzuca przekroczenie uprawnień "poprzez podawanie się za osobę nadal pełniącą funkcję". - Ciekawe, jak prokuratura będzie wykazywała przed Sądem Najwyższym, że co prawda rzecznicy dyscyplinarni pełnili funkcje w określonej ustawowo kadencji, nie było podstawy prawnej do odwołania rzeczników, ale jednak Minister Sprawiedliwości to zrobił, bo uznał sobie „lukę w prawie”, rażąco naruszając art. 7 Konstytucji - zastanawiał się adwokat Bartosz Lewandowski.

Dzisiaj Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował do sądu szereg wniosków o uchylenie immunitetu, którymi objęci są m.in. prokuratorzy Michał Ostrowski i Beata Sobieraj-Skonieczna, a także Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych sędzia Piotr Schab i jego zastępcy - sędziowie Michał Lasota i Przemysław Radzik.

 

Decyzjami pochwalił się w mediach społecznościowych sam minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek.

- Procedura wymaga skierowania wniosków do Sądu Najwyższego. Nikt jednak nie ma złudzeń wobec tzw. Izby Odpowiedzialności Zawodowej - politycznej atrapy stworzonej przez poprzednią władzę w miejsce skompromitowanej Izby Dyscyplinarnej, niebędącej niezależnym sądem. Toga i immunitet miały chronić niezależność, a zrobiono z nich parawan dla bezkarności. Prokuratura wykonuje swoje obowiązki i wypala bezprawie żelazem - napisał Żurek.

Prokuratura kierowana przez Dariusza Korneluka zarzuca sędziemu Piotrowi Schabowi "przekroczenia uprawnień poprzez podawanie się za osobę nadal pełniącą funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, pomimo odwołania go z tej funkcji przez Ministra Sprawiedliwości". Podobne zarzuty usłyszeli sędziowie Michał Lasota i Przemysław Radzik, z tym, że drugi z sędziów zarzucane ma ponadto "bezpodstawne wszczęcia postępowań dyscyplinarnych" i "ukrywanie akt".

W kwietniu 2025 r. ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar podjął decyzję o odwołaniu ze stanowisk sędziów Schaba i Radzika, jednak - bez podstawy prawnej. Co ciekawe, nawet w swoich komunikatach Bodnar przyznawał, że nie miał takich kompetencji. Sędziowie złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

 Do informacji prokuratury odniosło się w mediach społecznościowych stowarzyszenie Veritas Et Ius.

"To ma być wymiar sprawiedliwości, czy publiczny spektakl prokuratury? Trzech sędziów, ciężkie zarzuty i medialny komunikat, który ma wywołać określone wrażenie, zanim sprawę rozstrzygnie sąd. Prokuratura nie jest sądem, zarzut nie jest dowodem winy, a polityczna pewność siebie nie zastępuje prawa" - stwierdziło stowarzyszenie.

Prawnik Bartosz Lewandowski zastawiania się, że jak PK wykazywać będzie decyzję zasadność ministra sprawiedliwości. 

- Ciekawe, jak prokuratura będzie wykazywała przed Sądem Najwyższym, że co prawda rzecznicy dyscyplinarni pełnili funkcje w określonej ustawowo kadencji, nie było podstawy prawnej do odwołania rzeczników, ale jednak Minister Sprawiedliwości to zrobił, bo uznał sobie „lukę w prawie”, rażąco naruszając art. 7 Konstytucji. Za takie coś Prokuratura powinna wszcząć śledztwo z urzędu w sprawie przekroczenia uprawnień przez Ministra. Nie mówiąc już o Trybunale Stanu - napisał adwokat.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska