Trump mówił, że USA robią "rekordowe interesy" i oskarżał Bidena o chęć ponownego zamknięcia kraju:
"On zniszczy ten kraj", mówił.
Dalej oskarżał miasta rządzone przez Demokratów o wprowadzanie lockdownu do czasu wyborów. Wskazywał na problemy z alkoholizmem, narkomanią, rozwodem itp.
"Ten facet zamknie cały kraj i zniszczy nasz kraj." - podkreślał.
Trump mówił, że ludzie chcą, aby ich miasta były otwarte i że Nowy Jork jest obecnie jak miasto duchów.
Biden odpowiadał: "ludzie chcą być bezpieczni."
Oskarżał Trumpa o "panikę" w odpowiedzi na wirusa, i o to, że pochwalił reakcję Xi (sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin) na wirusa.
"Czekał i czekał, i czekał, nadal nie ma planu", mówił.
"Powinieneś wyjść z bunkra i z piaskownicy.... i sfinansować to, co trzeba, aby ratować życie", odpowiedział Trump.
Trump mówił, że gdyby Biden był odpowiedzialny, zginęłyby miliony. Przypomniał, że Biden nazwał "ksenofobicznym" zamykanie granicy dla podróżujących z Chin - i że uratowało to tysiące istnień ludzkich.