Podkreślił, że partia Razem od lat stoi na stanowisku, iż Polacy są jednym z najbardziej przepracowanych narodów w Europie.
Jak mówił, Polska oparła swoją konkurencyjność na długich godzinach kiepsko wynagradzanej pracy.
Podkreślił przy tym, że proces skracania czasu pracy odbywałby się w sposób stopniowy.
Zdaniem lidera partii Razem ucywilizowanie polskiego rynku pracy będzie jednym z największych wyzwań stojących przed przyszłym rządem, który przyjdzie po Prawie i Sprawiedliwości.
"Likwidacja śmieciowego zatrudnienia, ułatwienie organizowania się, wstępowania i działania w związkach zawodowych, wzmocnienie inspekcji pracy - to są sprawy, które powinny zostać załatwione już dawno, dawno temu. To są sprawy, w których Polska po prostu odstaje od większości krajów europejskich. Najwyższy czas, żebyśmy te normalne, europejskie standardy rynku pracy w końcu w Polsce wprowadzili"
– stwierdził Zandberg.
Przypomniał, że takie rozwiązania w formie ustawowej Razem już przedstawiło i czekają one w parlamencie.
Liderka legnickiego Razem, lekarka Kaja Filaczyńska zwróciła uwagę, że fakt, iż pracujemy tak długo, ma bezpośrednie przełożenie na stan naszego zdrowia i jakość życia.
W ubiegłą sobotę szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział, że jego partia do wyborów parlamentarnych przygotuje precyzyjny program pilotażu na czterodniowy tydzień pracy. Tusk zaznaczył, że dynamiczne zmiany rynku pracy, w tym postępująca automatyzacja wymusza dostosowanie się do nowych trendów. Wskazał, że są dwa modele tego rozwiązania – skracanie dnia pracy lub całego tygodnia, choć mówi się raczej o czterodniowym tygodniu pracy.