Mateusz G. został w poniedziałek doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Chojnicach, gdzie usłyszał zarzut dotyczący zabójstwa 75-letniego taksówkarza. Podczas przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i złożył krótkie wyjaśnienia.
Według jego relacji atak miał być zaplanowany, a jego przyczyną miała być krzywda, jakiej - zdaniem podejrzanego - ofiara miała dopuścić się wcześniej wobec kobiety znanej 27-latkowi.
Prokuratura: ta wersja będzie sprawdzana
Śledczy nie przesądzają jednak, czy podany przez podejrzanego motyw znajduje potwierdzenie w faktach. Jak przekazał prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski, wyjaśnienia Mateusza G. zostaną zweryfikowane w toku postępowania.
Prokuratura nadal prowadzi śledztwo w kierunku zabójstwa dokonanego w związku z rozbojem i możliwej chęci zaboru pojazdu należącego do 75-letniego kierowcy. Ustalono również, że podejrzany znał swoją ofiarę i wcześniej korzystał z wykonywanych przez nią kursów.
Atak podczas zamówionego kursu
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 27-latek zamówił przejazd do Chojnic. W trakcie podróży miał polecić taksówkarzowi zjechać na parking przy drodze krajowej nr 22 w pobliżu miejscowości Młynki.
Według śledczych to właśnie tam doszło do ataku. 75-letni mężczyzna otrzymał trzy ciosy nożem - jeden zadany w okolicę szyi jeszcze wewnątrz samochodu oraz dwa kolejne w klatkę piersiową po opuszczeniu pojazdu.
Po ataku sprawca odjechał mercedesem należącym do ofiary. Samochód zatrzymał się jednak po przejechaniu kilkuset metrów, ponieważ - jak wynika ze wstępnych ustaleń - mężczyzna prawdopodobnie nie zabrał kluczyków.
Zatrzymany dzień później. Grozi mu dożywocie
Ciało 75-letniego taksówkarza zostało odnalezione w nocy z 12 na 13 czerwca na parkingu przy trasie krajowej nr 22. Wezwani na miejsce ratownicy stwierdzili zgon mężczyzny.
Poszukiwany w sprawie Mateusz G. został zatrzymany następnego dnia w Gdańsku. W chwili zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu. Policjanci zabezpieczyli m.in. zakrwawioną odzież 27-latka oraz ślady daktyloskopijne.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu. Za zabójstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.