W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego zakończyła się narada, na którą prezydent Andrzej Duda zaprosił premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera, szefa MON Mariusza Błaszczaka, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego i dowódców wojskowych.
W rozmowie z dziennikarzami, szef BBN, kpt. Jacek Siewiera stwierdził, że narada nawiązuje do regularnych spotkań odbywających się w podobnym gronie w pierwszym okresie wojny na Ukrainie.
- Przedmiotem dyskusji były kwestie związane z wizytą premiera na szczycie w Berlinie dotyczącego odbudowy Ukrainy. Dzisiaj te kwestie stanowią jeden z ważniejszych elementów, odbudowa infrastruktury energetycznej, komunikacyjnej Ukrainy, decyduje o odporności tego państwa w okresie, który nadchodzi. Poruszone były kwestie współpracy sojuszniczej, dalszego wsparcia dla Ukrainy w ramach NATO, a także informacji, które przekazał minister [obrony Rosji] Szojgu w rozmowach [z szefami resortów obrony państw NATO] i stanowiska, jakie sojusznicy przyjmują, jednoznacznie określając ryzyka i konsekwencje związane z prowokacjami z użyciem jakiejkolwiek formy broni jądrowego, czy to broni taktycznej, czy tzw. brudnej bomby
- powiedział Siewiera.
Dodał, że wraz z nadchodząca zimą zmienia się charakter konfliktu na Ukrainie.
- Wyczerpanie czasowe zasobów Rosji do prowadzenia otwartej skutecznej ofensywy, dziś przejście do defensywy i zbrodnicze ataki na infrastrukturę cywilną mające na celu zniechęcenie narodu ukraińskiego do podejmowania walki, wymagają adaptacji strategii sojuszniczej i sposobu podejścia Polski i sojuszników z NATO - stwierdził szef BBN.
Podkreślił, że prezydentowi Andrzejowi Dudzie zależy, by "przepływ informacji na najwyższym szczeblu był płynny i niezakłócony".