Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego, starcia z policją i zbliżająca się manifestacja w Alei Szucha w Warszawie rodzi coraz większe emocje. Rządzący zwalczają środowiska patriotyczne, kreując alternatywną rzeczywistość. Do kolejnego dziwnego incydentu doszło w piątek. Do Ruchu Obrony Granic miał zadzwonić mężczyzna, który odgrażał się premierowi Donaldowi Tuskowi. Sprawę opisał pełnomocnik organizacji Mikołaj Drozdowicz.
Jak czytamy w piątek przed południe, „na infolinię ROG zadzwonił mężczyzna, który w sposób stanowczy i natarczywy domagał się podjęcia akcji polegającej na zorganizowaniu siłowego wtargnięcia do budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów celem fizycznego usunięcia premiera. Mężczyzna ten miał przedstawiać sposób dokonania tego zamachu, oraz zdecydowanie zachęcał do jego przeprowadzenia. Wyrażał się przy tym nieprzyjaźnie o osobie premiera”.
ROG natychmiast miał przekazać informacje o rozmowie Komendzie Głównej Policji oraz prezesowi organizacji Robertowi Bąkiewiczowi. Drozdowicz dodatkowo złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - polegającego na podżeganiu do popełnienia czynu z art. 128 par. 1 kodeksu karnego (usunięcie przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej).
Jak wskazał, „Ruch Obrony Granic prowadzi działalność posługując się wyłącznie legalnymi metodami, szanując porządek prawny i zasady demokracji, w duchu ogromnej odpowiedzialności za losy Polski”.
Zapowiedział, że podobne telefony będą natychmiast zgłaszane organom ścigania.
Informację podano dalej z oficjalnego konta ROG.
„Wczoraj mieliśmy do czynienia z prawdopodobną prowokacją skierowaną przeciwko naszej organizacji. Podjęliśmy zdecydowane działania w tej sprawie”
- napisano.
Wczoraj mieliśmy do czynienia z prawdopodobną prowokacją skierowaną przeciwko @ROGranic. Podjęliśmy zdecydowane działania w tej sprawie.
— Ruch Obrony Granic (@ROGranic) October 17, 2026